Sobota, 14 czerwca 2008 · dodano: 14.06.2008 | Komentarze 0
wieczorek Łańcut->Krzemienica->Kraczkowa->Wysoka->Sonina->Łańcut W Krzemienicy, jadąc ok 30km/h natrafiłem [na drodze] na takie coś: W ogóle bez oznakowania wcześniej... :o
Niedziela, 8 czerwca 2008 · dodano: 08.06.2008 | Komentarze 0
jazda z rana Wybrałem się rano, bo wieczorem mecz... Łańcut->Białobrzegi->Żołynia->las i to co cienkie opony lubią najbardziej - full piachu :/->Rakszawa->Węgliska->Zalesie->Czarna->Łańcut
Max spd: 60,42 avg spd 26,63 dst: 47,05km w terenie 4,53 czas 1:46
Z Piterem Łańcut->Wola Mała->Czarna->Łukawiec->Terliczka->Łąka->Czarna->Łańcut
dst: 35,29 time: 1:18 avg: 26,97 max 64,80 kmph :)
Wtorek, 3 czerwca 2008 · dodano: 03.06.2008 | Komentarze 0
szybka partia Był wieczór, jak stwierdziliśmy, że chcemy iść się przejechać. A Mungo stwierdził że daleko nie zajedziemy to przynajmniej o średnią walczmy. W planie było żeby przejechać ze średnią 34, ale nie dałem rady... Łańcut->Rakszawa(Potok)->Smolarzyny->Dąbrówki->Łańcut max 61,9
Niedziela, 1 czerwca 2008 · dodano: 01.06.2008 | Komentarze 0
Spokojna niedzielna przejażdżka x2 Z Zuzią i Nubasem: Łańcut-> ul. Łąkowa->Głuchów->E40 koło Bispolu->Nad zalew w Głuchowie->Wola Dalsza ->(Zakrzacze)->Dębina(Księże)->Dom
dst 25,62 time 1:25 avg 18,08 max 51,36
Samotnie: Łańcut->Rakszawa->Węgliska->Zalesie->Czarna->Dąbrówki->(w Woli Dalszej zmiana dętki)->Łańcut dst 33,24 time 1:16 avg 26,1 max 56,02
Sobota, 31 maja 2008 · dodano: 31.05.2008 | Komentarze 0
górki Chciałem odwiedzić zapracowanego szwagra, malującego dach na domu prababki, ale okazało się(o czym nie wiedziałem), że skończył dzień wcześniej... Mimo to trzeba było dojechać w pierońskim upale do Handzlówki i tam do samego końca asfaltu i później kamienistą drogą w górę. Nie dałem rady. Kawałek prowadziłem, bo tylne koło zakopywało się w kamieniach zamiast ciągnąć do góry. Dojechałem na szczyt, zjechałem tą samą drogą i później nadrabiałem trochę średnią zjeżdżając do centrum wsi. mając kościół po lewej, skręciłem w jakiś asfalt pod górkę w prawo i jechałem, jechałem, jechałem, asfalt się skończył znów kawałek podprowadzałem bo kółko w miejscu chodziło (nie ma jak 700x23c ;) i wreszcie dotarłem do szczytu. Okazało się, że wyjechałem na górę Patrię w Husowie od strony polnej drogi. Stamtąd zjazd, przez Wysoką i Soninę powrót do domu, uzupełnienie bidonu i wyjazd "na drugą stronę" Łańcuta - objechałem Wolę Dalszą - przejażdżka odpoczynkowa po górkach.
Piątek, 30 maja 2008 · dodano: 30.05.2008 | Komentarze 0
wizyta w mieście Na chwilkę do miasta rano, od 14-stej czyszczenie całego napędu, rozkręcona korba by blaty wyczyścić, porozkręcana przerzutka z tyłu żeby pousuwać zalegające błotko itp. Łańcuch wisi w garażu po spsikaniu zielonym FL, do jutra sobie na pewno powisi :) Cały rower umyty&wyczyszczony, hamulce podregulowane, szprychy posprawdzane czy nie luźne itd...
Tak to jest jak człowiek ma chwilę czasu a nie ma sił po oddawaniu krwi ;]